Pages Navigation Menu

Zielona sukienka Małgorzaty Szumowskiej – recenzja

Dużą popularnością i zainteresowaniem w ostatnim roku i obecnie cieszy się książka pt. „Zielona sukienka” Małgorzaty Szumskiej Wydawnictwa ,,Znak”.

,,Zielona sukienka”  to sentymentalna podróż, w którą zabrała nas sama autorka – jest to prawdziwa historia o losach dziadków Janki i Staszka napisana z perspektywy wnuczki. Główna bohaterka książki Małgorzata Szumska postanawia odwiedzić miejsca, gdzie zesłano jej babcię oraz dziadka w 1951 r. Swoją podróż po tych odległych i niesamowitych miejscach odbyła w 2012 r., a celem podróży okazała się Mokrusza – wioska w obwodzie Kańskim na odległej Syberii do której zesłano jej babcię z maleńkim synkiem, oraz Kazachstan, do którego zesłano jej dziadka na 25 lat do pracy w kopalni rudy miedzi. Do podróży przygotowała się bardzo szybko, ponieważ znała miejsca z opowiadań, z relacji swoich najbliższych, znała kilka wyrażeń po rosyjsku i wszystko wzięła w swoje ręce.

Wyprawę rozpoczęła od Wileńszczyzny skąd pochodzą  jej dziadkowie, przez Moskwę, stamtąd koleją transsyberyjską do Krasnojarska, by udać się do Kańska i do wyznaczonego celu do Mokruszy. Kolejny etap podróży obejmował Tomsk-Irkuck i samolotem przez Petersburg do Karagandy w Kazachstanie. Jest to relacja z podróży, gdzie teraźniejszość splata się z przeszłością, ze wspomnieniami. Pani Małgorzata w Jejańcach spotkała się z krewnymi, odwiedzała cmentarze, gdzie pochowani zostali jej pradziadkowie, oraz krewni z rodziny. W Moruszy zobaczyła miejsca gdzie ponad 60 lat temu chodziła jej babcia: resztki ogródka szpitalnego, dom, w którym mieszkała.

To dziadkowie nauczyli Małgorzatę szacunku do: drugiego człowieka, chleba i modlitwy. Przez cały czas wyobrażała sobie, że ta jej podróż to nic wielkiego w porównaniu z tym, co przeżyli jej dziadkowie, których przewożono wagonami bydlęcymi, o głodzie, bez warunków godnych człowiekowi, na skraju nędzy i wytrzymałości.

Sam tytuł ,,Zielona sukienka” nie odzwierciedla treści, ktoś zerkając na okładkę pomyśli, że to pewnie jakaś powieść lekka i jest to ,,czytadło” jakich wiele.  Nic bardziej mylnego, to właśnie zielona sukienka była zakładana przez babcię  autorki książki na specjalne okazje. To symbol wolności, to symbol powrotu do Polski, to ten materiał na sukienkę dostała na widzeniu Janka od Staszka w Kazachstanie.

Książka jest godna polecenia, emocje sięgają zenitu. Jest osobistym przeżyciem samej autorki, a czyta się ją tak, jakby się tam z nią razem przemierzało setki tysięcy kilometrów. Nieraz łezka się zakręci w oku na wspomnienia tamtych chwil, czasem, aż trudno uwierzyć, że życie było takie trudne, okrutne i niesprawiedliwe. Jest to podróż, która ubogaca w historię. Koniecznie trzeba ją przeczytać. Zachęcamy jak najbardziej do lektury.

Gminna Biblioteka Publiczna w Krościenku nad Dunajcem

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


− pięć = 2

Reklama