Pages Navigation Menu

Reisefieber Michała Łozińskiego – recenzja

Reisefieber to książka, do której podeszłam z pewnym dystansem z dwóch powodów – po pierwsze jej autorem jest zupełnie nieznany mi do tej pory pisarz, a po drugie sam jej tytuł był dla mnie nie do końca zrozumiały. Przyznaję jednak, że lektura bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. Książka ta bowiem okazała się nie tylko ciekawa pod względem tematyki, ale również pod względem kompozycyjnym.

Historia mężczyzny w średnim wieku, który po śmierci matki poszukuje prawdy o samym sobie ukazana została z dwóch perspektyw. Pierwsza z nich to perspektywa Daniela, głównego bohatera, jego droga do odkrycia własnego „ja”, a druga to natomiast punkt widzenia Astrid, jego matki – staruszki w podeszłym wieku, która ma świadomość tego, że jej życie dobiega końca. Co ważne, części te uzupełniają się nawzajem tworząc tym samym jednolitą całości – to, co nie zostało powiedziane przez jedną, dopowiada druga postać.

W obu z nich została pokazana zupełnie inna osoba, która znajduje się na innym etapie swego życia i każda boryka się z innymi problemami. Perspektywa pokazania wydarzeń sprawia, że czytelnik może poznać dwa punkty widzenia i, co za tym idzie, ma możliwość bardziej dokładnego poznania historii Astrid i Daniela.

Na uwagę zasługuje również sam sposób konstrukcji bohaterów. Młody autor stworzył dosadny opis psychologiczny swych postaci, przede wszystkim jednak postaci Daniela. Czytelnik poznaje bohaterów od wewnątrz, wie co czują i co myślą w danej chwili. W kreacji postaci dorosłego mężczyzny, który z dziecięcą nerwowością „troszczy” się o swoje paznokcie uwaga została skierowana przede wszystkim na duszę. Autor pokazuje stan ducha, myśli, uczucia swego bohatera, który boryka się z szeregiem problemów. Wiele zachowań Daniela znajduje swoje uzasadnienie w dzieciństwie, do którego na zasadzie retrospekcji często powraca. Jest to bardzo cenny zabieg, który nie tylko nakreślił historię mężczyzny, ale w wielu momentach sprawił, że zachowanie Daniela w stosunku do matki zostało poniekąd usprawiedliwione. Czytelnik poznając niektóre (często bolesne) wydarzenia z życia Daniela coraz bardziej przekonuje się do niego – z każdą kolejną stroną napięcie, które towarzyszy głównemu bohaterowi przechodzi na czytelnika.

Kreacja matki Daniela – Astrid również jest nie lada dokonaniem. Stara kobieta, kochająca swe dziecko, odtrącana przez nie, wzbudza wiele uczuć. Autor podkreślając jej bezradność, chęć śmierci, samotność sprawił, że jej postać wywołuje współczucie.

Kolejną pozytywną stroną książki jest sam język – wypływa z niego prostota, która podkreśla nie tylko charakter bohaterów, ale także tematykę utworu.

Książka ta jest jak najbardziej godna polecenia. To doskonała lektura dla ludzi w średnim wieku, o których problemach opowiada, ale również dla ludzi młodych. To doskonały sposób relaksu, który prowokuje do zastanowienia się nad własnym życiem.

Miejsko-Gminna Biblioteka Publiczna w Żabnie

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


× 5 = czterdzieści pięć

Reklama