Pages Navigation Menu

Gniew Zygmunta Miłoszewskiego – recenzja

Muszę się zastanowić, która książka z literatury polskiej cieszyła się dużą popularnością w ostatnim czasie wśród czytelników Biblioteki w Fabiankach. Nie mam wątpliwości. Jest to powieść Zygmunta Miłoszewskiego pt. „Gniew”. Należy dodać, że w zbiorach Biblioteki mamy wszystkie publikacje tego Autora począwszy od bajki dla dzieci pt. „Góry Żmijowe” i te dla dorosłych: debiutancki horror „Domofon”, thriller „Bezcenny” oraz cykl powieści kryminalnych: „Uwikłanie, „Ziarno prawdy” i „Gniew”.  W Fabiankach wszystkie części z bohaterem – prokuratorem Teodorem Szackim czytane są z zainteresowaniem. Prokurator z zaangażowaniem rozwiązuje trudne zagadki kryminalne, najpierw w Warszawie, następnie przenosi się do Sandomierza i w ostatniej części „Gniew” pracuje w Olsztynie. Ta ostatnia z wymienionych części stała się właśnie hitem czytelniczym.

Autor po mistrzowsku wprowadza czytelnika w zawiłości śledztwa, ujawniając kolejne zbrodnie. Dodatkowo Olsztyn ponurą jesienią – mroczną, mokrą, chłodną, potęguje nieprzyjemne doznania. Samo miasteczko jest również nieciekawe, z brzydką, przypadkową i oszpecającą zabudową. Pozytywne myślenie mieszkańców o swojej okolicy, też nie podoba się prokuratorowi, przecież bywał on już w większych, ciekawszych miastach i nie jedno już w życiu widział. Przy tym wie dobrze, że jest przystojnym mężczyzną. Lubi dbać o swój wygląd, eleganckie stroje, wytworność, a prowincja taka szara. Wykonując swoje służbowe obowiązki często też musi brnąć w błocie. Akcja jest wielowątkowa. Ale  problemem zasadniczym książki jest przemoc domowa. Oprawca w zaciszu domowym czuje się bardzo dobrze, jest bezkarny. Ofiara zaś jest cichą zakompleksioną osobą, obwinia się, nie potrafi nawet złożyć doniesienia na policję. Kobieta, bo o niej mowa, boi się. Jest samotna ze swoim problemem. Na koniec leży nieprzytomna w kałuży krwi. Jak by tego nie było dość, jej małe dziecko jest przy niej bez opieki. Patrzy na to wszystko i nic nie rozumie. Oprawca – mąż i ojciec wychodzi sobie z domu. Prokurator dociera do poszkodowanych zdecydowanie za późno. Ma świadomość popełnionych błędów, obwinia się. Śledztwo zdecydowanie przyśpiesza kiedy przestępcy porywają córkę Szackiego. Musi on intensywnie myśleć i szybko działać, aby nie było za późno. Zagadka zostaje rozwikłana, grupa przestępcza ujawniona, a  dziewczyna uwolniona. Na koniec prokurator jest wykończony – psychicznie i fizycznie, nie chce już pracować w wymiarze sprawiedliwości. Czuje się wypalony i skończony.

Tą książką Autor kończy przygody Teodora Szackiego. Powstało już wiele interesujących recenzji tej książki dostępnych w Internecie, sam pisarz również wiele razy wypowiadał się w mediach na jej temat. Kilka lat temu Zygmunt Miłoszewski gościł w naszej Bibliotece w ramach projektu Instytutu Książki – Dyskusyjne Kluby Książki.  Życzymy Autorowi dalszych sukcesów.

Maria Drzewiecka

Gminna Biblioteka Publiczna w Fabiankach

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


dziewięć − 8 =

Reklama