Pages Navigation Menu

Gniew Zygmunta Miłoszewskiego – recenzja

„Gniew” Zygmunt Miłoszewski – bestseller Wypożyczalni dla dorosłych

Cała trylogia Zygmunta Miłoszewskiego cieszyła się i nadal cieszy dużym zainteresowaniem czytelników naszej biblioteki. Dwie pierwsze powieści zostały już zekranizowane, co znacząco wpłynęło na atrakcyjność wersji książkowych. Trzecia – Gniew – miała swoją premierę w 2014 roku i jako dopełnienie historii o prokuratorze Teodorze Szackim była oczekiwana z niecierpliwością.

Tym razem bohatera spotykamy w Olsztynie, w mrocznej atmosferze później jesieni. Po przenosinach z Sandomierza Szacki mieszka z narzeczoną Żenią i córką podesłaną mu przez byłą żonę, zajętą zagranicznym romansem.

Silne emocje towarzyszą czytelnikowi od samego początku, główny bohater zabija kobietę na drugiej stronie powieści, wątek przemocy jest wszechobecny. Stosują ją tutaj tzw. „zwykli ludzie”, w rodzinie, również Szacki zapragnie
w pewnym momencie rozładować gniew. Odpowiedź na pytanie dlaczego, jak to się stało, że z prokuratora przemienił się w przestępcę ukryta jest w skomplikowanej intrydze.

 Obowiązkowe w powieści kryminalnej ciało objawia się w postaci szkieletu, odnalezionego w bunkrze obok szpitala miejskiego. Od tego momentu akcja rusza ostro do przodu. Szkielet nie jest tak stary, jak wszyscy sądzą, ktoś włożył sporo trudu, by na taki wyglądał. Prokurator stara się dojść, kto i dlaczego zabił znalezionego człowieka. Podąża tropami, z których większość okazuje się prowadzić donikąd.

Czytelnicy obyci  z polskim (i nie tylko) kryminałem odnajdą w powieści wiele motywów i klisz stosowanych powszechnie w obrębie gatunku. Autor bawi się konwencją, wprowadzając wiele znaczące nazwiska bohaterów, np. patolog Frankenstein, doktor psychiatrii Zemsta, pojawia się także Jarosław Klejnocki, polski pisarz i przyjaciel Miłoszewskiego.

Zakończenie intrygujące, jak należy oczekiwać od tego rodzaju powieści – zaskakujące, pomimo deklaracji autora o definitywnym końcu, pozostawiające możliwość kontynuacji historii o Teodorze Szackim.

Wartka akcja, niespodziewane zwroty, wszystko doprawione ironią i czarnym humorem sprawia, że książkę Miłoszewskiego czyta się jednym tchem.

Krzysztof Szuba

Miejska Biblioteka Publiczna w Myślenicach

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


4 × trzy =

Reklama