Pages Navigation Menu

Blizny Katarzyny Michalik-Jaworskiej – recenzja

Będąc jakiś czas temu w bibliotece zwróciła moją uwagę książka, która twierdząc po okładce nie różniła się niczym od książek, które uważałam za byle jakie, kiepskie i niegodne mojej uwagi. Nie chodzi o autora, gdyż niejednokrotnie czytając książkę znanego autora można się bardzo rozczarować. Autorka książki Pani Katarzyna Michalik- Jaworska  nie była mi znana. Jednak tytuł tej książki sprawił, że zdecydowałam ją wypożyczyć.  Na okładce widniał napis „BLIZNY”.

Rzekomo każda blizna ma jakąś swoją historię. A powrót do tej sytuacji sprawia, że nasze emocje związane z tym wydarzeniem wracają do nas ze zdwojona siłą i czasami spędzają sen z powiek, gdyż to rozpamiętujemy. Biorąc pod względem gojenia się ran, to niejednokrotnie podczas spotkań ze znajomymi następuje wymiana, jakie rany goją się szybciej… Po różnego typu dyskusjach, zawsze dochodzimy do tego, że rany i blizny, które dotykają naszej psychiki, naszego serca i duszy zostają w nas przez całe życie.

Główna bohaterka książki nazywa się Mira, a jej blizna nie dotyczy jej ciała, a jej duszy. Dramat Miry ukazany w dokumencie, rozpoczyna się wtedy, kiedy jej ojciec zostaje samobójcą, a po śmierci ojca matka opuszczą ją – swoją córkę dla partnera. Ojczym, który robił wszystko, by uprzykrzyć jej życie, a po wielu latach wraca w snach, pokazując, że od przeszłości nie da się uciec nigdy. Brat, który odchodzi o wiele lat za wcześnie, przegrywając walkę z nałogiem. Całe życie Mirze towarzyszy pech, gdzie piętno na jej życiu odbił alkohol. Kiedy wydaje się, że z różnych zakrętów losu Mira wychodzi na prostą, odchodzi od niej mąż, zostawiając ją z córką. Wie, ze jakby była  nastolatką w takiej sytuacji uciekłaby w naukę. Jakby była studentką, uciekłaby  też w naukę, koncentrując się na pomyślnie zdanej sesji. Jednak życie dorosłej kobiety, której ponownie coś nie wyszło i nieumiejętność radzenia sobie z problemem, sprawia, że Mira ucieka w sidła tego, od czego przez lata próbowała się wyrwać. Stając przed wyborem prawo do opieki nad córką, czy leczenie w zakładzie zamkniętym.  Mira jako kobieta i  matka zostaje alkoholiczką, a terapia zdaje się na nic.

Książka Michalik-Jaworskiej napisana jest językiem prostym, zrozumiałym i aż ciężko uwierzyć, ale jak na taką ciężką i smutną tematykę, to książkę czyta się jednym tchem. Czytając nie mamy takiego poczucia, że nie możemy odnaleźć się w tej książce, bądź nie wiem, co autorka ma na myśli. Zadowala również sam fakt tego, że tak niesamowitą książkę napisała Polka. Czytając tak dobra książkę polskiej autorki, jestem dumna z tego, że sama jestem Polką i dobrze się dzieje, jeśli tacy pisarze piszą książki, do których pamięcią będziemy wracać po latach.

Mimo, że od przeczytania tej książki minęło 2 miesiące. Wracam do niej myślami. Autorka zrobiła kawał dobrej roboty, a o ile ktoś lubuje się w takiej tematyce, to dla czytelnika jest prawdziwa uczta. Kończysz tę książkę i nie oddychasz z ulgą mówiąc „ważne, ze wszystko dobrze się skończyło”, tylko kończysz i jesteś w próżni. Zastanawiasz się, co byłoby gdyby to wszystko zdarzyło się dla mnie… Lub przychodzi refleksja ile takich osób jak Mira mijam na ulicy, na zakupach, na spacerze.

Biblioteka Publiczna Gminy Hańsk

1 komentarz

  1. Książka poruszyła każdy nerw we mnie. Wstrząsnęła i została. Do tego naprawdę dobry język polski. Piękna…

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


3 + = dwanaście

Reklama