Pages Navigation Menu

Polecamy:

Aktualności

Nie oddam dzieci Katarzyny Michalak – recenzja

Opublikowany 15 Oct, 2015 w Recenzje | brak komentarzy

Jedną z najbardziej poczytnych pisarek w ostatnim czasie w naszej bibliotece jest niewątpliwie Katarzyny Michalak. Wprawdzie czyta ją głównie damska część naszych czytelników, ale na książki tej autorki ustawiają się prawdziwe kolejki.  Z wielu tytułów wybrałyśmy jedną z ostatnich powieści zatytułowaną „Nie oddam dzieci!”. Książkę czyta się praktycznie jednym tchem, tym bardziej,  że jest to historia bardzo prawdziwa i mocno osadzona w realiach współczesnego świata. Głównym bohaterem jest Michał Sokołowski utalentowany chirurg, bezgranicznie oddany pracy w szpitalu dniami i nocami, do tego stopnia ze jego wspaniała rodzina schodzi na drugi plan. Dopiero gdy dochodzi do tragedii – wypadek w którym  ginie jego żona Marta i najmłodszy synek Antoś, dociera do Michała co tak naprawdę jest najważniejsze w życiu, cały w bólu i cierpieniu obwinia siebie za to że gdyby poświecił choć 10 sekund więcej żonie to nie doszło by do tej tragedii, zdał sobie sprawę ze stracił szczęśliwą rodzinę.  Niestety to  nie koniec nieszczęśliwej historii Mężczyzna musi się wziąć w garść i walczyć o dzieci żeby ich również nie stracił. Książka odbiega nieco od tych do których przyzwyczaiła nas autorka. Nie ma w niej sielskich opisów, słodkich miłostek, fantastycznych wątków. Mimo to dostarcza czytelnikowi wiele wzruszeń, nie owija w bawełnę, wali wprost. Przeprowadza przez różnego rodzaju emocje od złości, niemocy po przez bezsilność. Tak...

Więcej

Słoneczna Dolina Stefana Dardy – recenzja

Opublikowany 15 Oct, 2015 w Recenzje | brak komentarzy

Przeczytałam gdzieś, że Stefan Darda uznawany jest za czołowego pisarza polskiej powieści grozy. To był pierwszy raz, kiedy spotkałam się z tym nazwiskiem i chciałam sprawdzić czy te opinie faktycznie mają słuszność. Sięgnęłam zatem po jego Słoneczną Dolinę, pierwszą część z serii „Czarny Wygon” i przeniknęłam do świata, który daje czytelnikowi Darda. Po przeczytaniu pierwszego tomu mogę powiedzieć: „Tak, Darda zasługuje na miano czołowego pisarza polskiej powieści grozy”. I mimo, że to dopiero jego pierwsza lektura, z którą miałam styczność, mam odwagę tak twierdzić. Zaryzykuję wniosek, że Słoneczna Dolina nie jest typową powieścią grozy. Nie doświadczyłam czegoś takiego jak „punkt kulminacyjny strachu”, w którym prawdopodobnie odłożyłabym książkę na bok, bo bałabym się dalej czytać. Darda nie kumuluje trwożących scen w jedno miejsce, on starannie rozprowadza lęk po całej książce, precyzyjnie buduje napięcie. Nie ma rozlewu krwi, przerażających opisów śmierci, nawiedzonych domów, duchów czyhających pod łóżkiem bohatera i wielu innych klasycznych scen wykorzystywanych w horrorach. W tym przypadku wystarczy wniknąć w historię – historię, która jest tak nieprawdopodobna, że aż straszna. Witold Uchmann jest dziennikarzem, który zastanawia się nad odejściem z redakcji, w której do tej pory pracował. Kiedy dostaje propozycję wyjazdu na kilka dni na Lubelszczyznę i sporządzenia materiału o zjawiskach paranormalnych, które tam mają miejsce, nie zastanawia się długo. Wsiada w pociąg i...

Więcej

Ołówek Katarzyny Rosickiej-Jaczyńskiej – recenzja

Opublikowany 15 Oct, 2015 w Recenzje | brak komentarzy

Książką, która cieszyła i nadal cieszy się ogromnym zainteresowaniem wśród czytelników naszej biblioteki jest  „Ołówek” Katarzyny Rosickiej- Jasińskiej. Zanim jeszcze posiadaliśmy tę pozycję  w naszych zbiorach czytelnicy prosili o jej sprowadzenie, bowiem informacje, które docierały do  nich o tej pozycji  bardzo ich zaciekawiły i stwierdzili, ze MUSZĄ ją przeczytać a my jako biblioteka MUSIMY posiadać ją w swoich zbiorach. Książka jest dowodem na to, że codziennie warto uświadamiać sobie i każdego dnia należy cieszyć się z najdrobniejszych rzeczy, które nas spotykają,  a tym bardziej wtedy kiedy jesteśmy w pełni zdrowi. Książka pokazuje jak ciężko jest zmagać się z chorobą, jak wiele trzeba wycierpieć aby nauczyć się z nią żyć. Jest świadectwem ukazującym pełny obraz życia kobiety, która doświadczyła wiele bólu i cierpienia. Autorka stara się najpełniej ukazać momenty kiedy żyła „pełną parą” ale  bez ogródek też ukazuje jak człowiek człowiekowi może dokuczyć. W moim odczuciu  książka może być również apelem do wszystkich ludzi, aby nie podejmowali pochopnie decyzji i zanim podejmą jakiś krok zastanowili się nad tym, co by zrobili gdyby to ich życie z dnia na dzień straciło sens, smak i  stało się barierą nie do przejścia. „Ołówek” Katarzyny Rosickiej- Jaczyńskiej niejednokrotnie powodowała, że oczy pokrywały się łzami, ale były to łzy dzięki którym każdy kto czytał z pewnością zastanowił się nad własnym...

Więcej

Miłość z jasnego nieba Krystyny Mirek – recenzja

Opublikowany 15 Oct, 2015 w Recenzje | 1 komentarz

Miłość, która spada jak grom z jasnego nieba… Angelika po wielu latach wraca do Krakowa – w celach służbowych. Kobieta by zyskać lepszą posadę w niemieckiej firmie musi zrobić wszystko, aby informatyczna firma zgodziła się podpisać niekorzystną dla siebie umowę. Tymczasem Daniel nie ma zamiaru tego zrobić, jest równie zdeterminowany jak Angelika, by podpisać zupełnie inną umowę. Zarówno Angelika jak i Daniel nie mają zamiaru odpuścić, jednak po wspólnej kolacji Daniel zaczyna podejrzewać, że może połączyć ich coś więcej, niż tylko negocjacje dotyczące pracy. Książki napisane przez Krystynę Mirek cechuje przede wszystkim niepowtarzalny klimat i ciepło płynące z czytania każdej strony, za to właśnie pokochałam je i z każdą kolejną przeczytaną powieścią mam ochotę na więcej! „Miłość z jasnego nieba” to kolejna jej książka, która mnie zachwyciła i oderwała od rzeczywistości na kilka godzin, by w końcu i tak pozostać w moim umyśle, na dłużej, bo wyjątkowej historii Angeliki i Daniela nie da się zapomnieć! Powrót do Krakowa jest dla Angeliki bardzo trudny, to tam właśnie się urodziła jednak z powodu trudnej sytuacji rodzinnej wyrwała się z tego miasta. Od dwunastu lat nie widziała się  z rodziną. Kobieta wszystkie sprawy prywatne ukrywa, a na co dzień przybiera maskę twardej osoby. Od razu zdobyła ona moją sympatię, od początku szczerze jej kibicowałam. Polubiłam także sympatycznego...

Więcej

Wielka księga uczuć Grzegorza Kasdepke – recenzja

Opublikowany 15 Oct, 2015 w Recenzje | brak komentarzy

Wielka księga uczuć Grzegorza Kasdepke wywarła na mnie pozytywne wrażenie mimo, że  skierowana jest do dzieci w wieku przedszkolnym i w sposób zrozumiały pozwala na wyjaśnienie uczuć, emocji i wartości dla młodego odbiorcy. Uczucia  i emocje  towarzyszą  dzieciom i dorosłym  w każdym czasie. Rzadko rozmawiają  na  ten temat, a tym bardziej na temat spontanicznych zachowań. Doskonale  o nich opowiedział Grzegorz Kasdepke. Prosta historia pani Miłki, która  uczy dzieci  mówić o emocjach i uczuciach. Emocje są trudne do opanowania i niemożliwe do przewidzenia. Dzieci mają problemy z mówieniem o emocjach i uczuciach, brakuje im języka, którym mogliby wyrazić co czują. Kasdepke próbuje pokazać dzieciom, czym  są emocje i uczucia, jak je odróżniać i jak sobie z nimi radzić. Ponieważ uczucia, emocje i wartości to pojęcia abstrakcyjne, wyjaśnienie ich dziecku nie jest łatwe. Kasdepke robi to jednocześnie na kilka sposobów. Sposób pierwszy to narracja opowiadania-rozdziału. Każda z historii (ok. 3-4 strony) ukazuje jakieś odczucie w praktyce, w życiowym kontekście przedszkolnych doświadczeń grupy podopiecznych pani Miłki. Następnie autor podaje definicję danego pojęcia, choć i ta przystosowana jest do młodego odbiorcy, w radzeniu sobie z przedszkolnymi problemami” Dalej znajdują się cenne „rady dla dzieci”, w których autor podpowiada, jak zachować się  w przypadku  danej emocji. Wskazówki te często odwołują się do pomocy dorosłych (rodziców, nauczycieli), a także dotyczą reagowania...

Więcej
Reklama