Pages Navigation Menu

Polecamy:

Aktualności

Nie oddam dzieci Katarzyny Michalak – recenzja

Opublikowany 15 Oct, 2015 w Recenzje | brak komentarzy

„Nie oddam dzieci” Katarzyny Michalak, to książka pełna emocji, wzruszeń, złości i nie pozostawia nikogo obojętnym wobec krzywdy. To książka, która opowiada losy rodziny Sokołowskich . On – zapracowany lekarz, głowa rodziny nie ma czasu na wspólne spędzanie czasu. Zabiegany, zapracowany, zawsze jest coś ważniejszego. Ona – matka, żona, a jednak sama w rodzinie. Oddalają się od siebie, wzajemne pretensje, kłótnie. Marta ginie w wypadku samochodowym wraz z młodszym synkiem, wtedy dopiero Michałowi otwierają się oczy co stracił, ale jest już za późno. Rozpoczyna się walka o pozostałe dzieci oraz walka z niesprawiedliwościami życia codziennego. Kto ma pieniądze ten ma władzę. Może nawet uniknąć kary. Książka ukazuje ból po starcie, cierpienie, bezsilność każdego bohatera z osobna a zło niekonieczne zostaje ukarane przez wymiar sprawiedliwości . Jednak obojętnie co by się działo, najważniejsza jest rodzina. Biblioteka Publiczna Miasta Rydułtowy im. H. M....

Więcej

Okularnik Katarzyny Bondy – recenzja

Opublikowany 15 Oct, 2015 w Recenzje | brak komentarzy

„Okularnik” jest kontynuacją powieści „Pochłaniacz”. Sasza Załuska przybywa do małego miasteczka Hajnówki. Sasza chce rozwiązać sprawę Okularnika. Właścicielowi lokalnego tartaku zaginęły trzy kobiety. Miejscowa policja podejrzewa, że może mieć coś wspólnego z zaginięciem żony. Czy Sasza zdoła rozwiązać sprawę Okularnika? Przecież ciała nie znaleziono, a jak nie ma ciała to dowodów na popełnienie zbrodni tez nie ma. Jak potoczy się akcja tej powieści, jakie sekrety kryje ta mała miejscowość? O tym, że powieści kryminalne Katarzyny Bondy podobają się czytelnikom świadczy fakt, że jej powieści nie stoją na półce. Nasi Czytelnicy dobrze oceniają nie tylko te dwie powieści, ale także: „Polskie morderczyni”, „Zbrodnia niedoskonała” oraz  „ Florystyka”. Biblioteka Publiczna w Izbicy...

Więcej

Pochłaniacz Katarzyny Bondy – recenzja

Opublikowany 15 Oct, 2015 w Recenzje | brak komentarzy

W naszej Bibliotece Czytelnicy czytają powieści kryminalne. Z mojej obserwacji w dużej mierze chodzi tu o poczucie tego dreszczyku emocji, tajemniczości oraz niepewności. Czytelnik osiągnie satysfakcję, gdy odgadnie, kto jest tym „sprawcą”, „tym złym”, „dlaczego to zrobił” oraz „to coś, co tkwi w człowieku”. Czytelnicy lubią wszelkie zagadki kryminalne, zmuszają do myślenia, wytężenia swojej wyobraźni, np. (czy było to morderstwo, samobójstwo, czy tylko upozorowanie swojej śmierci). W naszej Bibliotece powieści kryminalne czytają kobiety jak i mężczyźni. Czytelnicy coraz częściej pytają o powieści kryminale polskiej pisarki i dokumentalistki Katarzyny Bondy.  Nasza Biblioteka ma w ofercie jej powieści kryminale. Do ulubionych przez czytelników należą min: „Pochłaniacz” oraz „ Okularnik”. „Pochłaniacz” to powieść kryminalna prawie 700 stron, książka robi wrażenie na czytelniku. Autorka zadbała o szczegóły, opisuje pracę techników kryminalistyki, wieloletnie powiązania aparatu politycznego, sądowego i przestępczego. Katarzyna Bonda przedstawia postać bohaterki Saszy, która odkrywa zagadki zbrodni. Sasza Załuska sama zmaga się ze swoimi słabościami – choroba alkoholową, traumą związaną z przeszłością. Postać Saszy jest lubiana przez Czytelników. Biblioteka Publiczna w Izbicy...

Więcej

W ogrodzie pamięci Joanny Olczak-Ronikier – recenzja

Opublikowany 15 Oct, 2015 w Recenzje | brak komentarzy

Książka Joanny Olczak-Ronikier: „W ogrodzie pamięci” to dzieło niezwykłe. Fascynujący dokument, w którym Autorka opisuje dzieje własnej rodziny, skupiając się przede wszystkim na jej historii sprzed II wojny światowej. Powieść historyczna, której scenariusz napisało życie, a jednocześnie utwór z wielu względów jak najbardziej współczesny. Czytając, przemieszczamy się razem z bohaterami tej rodzinnej sagi w czasie (od początku XIX wieku do czasów współczesnych) i w przestrzeni. Wędrujemy po Warszawie, Paryżu, Moskwie, Bombaju, Ostendzie i Nowym Yorku. Odwiedzamy burżuazyjne salony i europejskie kurorty. Trafiamy do carskiego więzienia, sowieckich łagrów, okupacyjnych kryjówek. A podczas tych wędrówek poznajemy dzieje twórcy znanej współcześnie marki samochodów – André Citröen’a, brata babki autorki, który aktywnie działał w organizacjach socjalistycznych i komunistycznych, oraz innych ludzi: kupców i emancypantek, francuskich bankierów i polskich intelektualistów. Z okładki książki spoglądają na czytelnika jej bohaterki. Dwie kobiety, odpoczywające w ogrodzie (a może na leśnej polanie) w towarzystwie dziewczynki, nieświadomej jeszcze swojej przyszłości. Sielski, nostalgiczny obrazek, którego spokój już niedługo zostanie zburzony. „Jakże powoli nadchodził ten straszny dwudziesty wiek” czytamy we wspomnieniach autorki, a jednocześnie bohaterki tej kroniki rodzinnej. Kolejne lata, miesiące, tygodnie, dni i godziny upływały może niekoniecznie beztrosko, ale problemy, nawet jeśli się pojawiały, dotyczyły trosk zwyczajnych: ktoś się żenił, ktoś inny wyjeżdżał na studia, rodziły się dzieci, starzy ludzie umierali. „Lipiec 1939 roku był...

Więcej

Prowincja pełna słońca Katarzyny Enerlich – recenzja

Opublikowany 15 Oct, 2015 w Recenzje | brak komentarzy

Jednym z wielu autorów powieści, którzy cieszą się dużym zainteresowaniem wśród czytelników naszej biblioteki jest Katarzyna Enerlich. Wybrałam jedną z siedmiu książek cyklu opowiadającego o Mazurach. Trochę dlatego, że ciągle o nią pytają czytelnicy, ale również z ciekawości. Czym autorka tak urzekła naszych wielbicieli literatury? Teraz już chyba wiem… Pisarka pochodzi z Mazur i tutaj mieszka. Cykl siedmiu jej książek, tematycznie jest związanych z tym  regionem, dotyczy historii, losów mieszkańców tego regionu po II wojnie światowej. Główną bohaterką powieści jest Ludmiła, która zmaga się z wieloma osobistymi problemami. Życiowe  zawirowania kierują jej losy do słonecznej Italii. Tam znajduje pracę, zawiera nowe przyjaźnie. Bierze udział w zorganizowaniu ucieczki Aminy, marokanki maltretowanej przez męża muzułmanina. I gdzie ją przywozi? Do Polski, na Mazury! Pomaga jej się zaaklimatyzować w nowym środowisku. Sama też odnajduje szczęście i miłość w tym zakątku leśnym. Szereg wspaniałych opisów przyrody mazurskiej i włoskiej powoduje chęć porównania przez czytelnika tych obu regionów. Autorka udowadnia nam, że przyroda, która nas otacza nie jest gorsza od tej we Włoszech, a może nawet piękniejsza? Książka jest pisana lekkim stylem, przeplatana fotografiami autorki z opisywanych miejsc. Akcja powieści płynie szybko, wciąga czytelnika w wir wydarzeń i trudno się mu od niej oderwać. Po przeczytaniu tej książki nasunęło mi się jedno zdanie, jego sens – wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej… Gminna...

Więcej
Reklama