Pages Navigation Menu

Polecamy:

Aktualności

Krew elfów Andrzeja Sapkowskiego – recenzja

Opublikowany 15 Oct, 2015 w Recenzje | brak komentarzy

„Pragniesz sprawiedliwości, wynajmij wiedźmina”: Krew elfów Andrzeja Sapkowskiego bije rekordy, jeśli idzie o najpopularniejszą książkę wypożyczaną w Oddziale dla Młodzieży w WBP w Krakowie. Wypożyczana i czytana zarówno przez uczniów gimnazjum, szkół średnich, jak i czytelników dorosłych, potwierdza tylko fenomen popularności powieści  fantasy. Wydana po raz pierwszy w 1994 roku, jest  pierwszą z pięciu części sagi o wiedźminie tego autora i zarazem kontynuacją opowiadań, Ostatnie życzenie i Miecz przeznaczenia. To, co zostało zarysowane w opowiadaniach, autor konsekwentnie rozwinął  budując powieść pełną czarodziejów, elfów i krasnoludów. Czytelnik, któremu wcześniej nie były znane postaci Wiedźmina, czarodziejek Triss Merigold, Yennefer, czy rubasznego poety-barda Jaskra,  poznaje historię białowłosego Geralda i jego przeznaczenia – królewny Ciri, nastoletniej dziewczynki, która w wyniku wojny utraciła rodzinę i tron. Zadaniem Wiedźmina – „produktu” Kaer Morhen, który walczy z potworami za pieniądze – jest chronić Ciri przed przybyszami, którzy chcą wykorzystać moc księżniczki do swoich nie zawsze dobrych celów. Tak rozpoczyna się historia pełna przygód, intryg, barwnych postaci. Całości dopełniają wartka akcja, dowcipne dialogi, walka dobra ze złem, czyli te elementy, które stanowią o atrakcyjności gatunku. Znamienne jest to, że w tej historii to człowiek jest najeźdźcą – poskramia smoki, krasnoludy i elfy, nadając zdobytym miejscom własne nazwy. Buduje nowe światy, kierując się podstępem i manipulacją. Tworzy szeroko rozbudowany aparat szpiegowski, który ma...

Więcej

Cudowne życie Staśka i innych aniołów Teresy Anny Aleksandrowicz – recenzja

Opublikowany 15 Oct, 2015 w Recenzje | brak komentarzy

  Książka Teresy Anny Aleksandrowicz należy do grupy książek magicznych. Magiczna, tajemnicza, ciepła jest już okładka, która prowadzi nas do …. takiej zwyczajnej, szarej  rzeczywistości z niedostatkiem, starością, chorobami  i samotnością. Zwyczajni są bohaterowie: Natalia – biedna emerytka,  Wanda – wiecznie chora miłośniczka Radia Maryja, Marysia – wydającą całą emeryturę na gotowanie posiłków dla biednych i Stasiek – bezdomny alkoholik. Przyzwyczaili się już do tego,  że z wyjątkiem małej grupy ludzi są dla innych niewidzialni, a ich obecność  nie ma najmniejszego znaczenia. Ale w magicznym  świecie nie wszystko jest takie na jakie z pozoru wygląda. Natalia to emerytowana nauczycielka, kocha muzykę poważną i  książki, jest osobą inteligentną i elokwentną, z duszą nastolatki ukrytą w osiemdziesięcioletnim ciele. Wanda – hipochondryczka potrafi rozbawić swoim podejściem do życia   „pouczała wszystkich dookoła, że najlepszym lekarstwem na chorą wątrobę i zupełnie zrujnowane nerki jest kiszka ziemniaczana. Pod warunkiem, że doda się do niej odpowiednią ilość majeranku  i smażonego boczku. Majeranek poprawia trawienie, a boczek zawiera dużą ilość witaminy B. A ona, Wanda, potrzebuje ogromnych ilości witaminy B. Z powodu zszarpanych nerwów oczywiście.” A Marysia to kobieta o ogromnym sercu, gotowa  umrzeć z głodu, byle tylko nakarmić  „bidulki” – bezdomnych zimujących na działkach. I wreszcie Stasiek  były student filozofii, świadomie odrzucający obowiązujący system wartości, wybiera życie na stopniach Lidla, z którego  tak...

Więcej

Bezdomna Katarzyny Michalak – recenzja

Opublikowany 15 Oct, 2015 w Recenzje | brak komentarzy

Trzymam w ręku książkę, którą zwróciła przed chwilą jedna z naszych wiernych czytelniczek. To „Bezdomna” Katarzyny Michalak. Przypominam sobie, że zachwycałam się szatą graficzną książki, która jako nowy nabytek miała znaleźć się na półce. Dzisiaj nie ma śladu po złoceniach tłoczonych liter, a to oznacza,że jest czytana! Wreszcie i ja mogę ją przeczytać. Autorka zaprasza słowami „Wszystkim prawdziwym, cudownym,dobrym Matkom, kochającym swe dzieci tak, jak ja kocham moje”. A na kolejnej stronie czytam „Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. Może się bowiem okazać, że znalazł się na dnie przez nieszczęście,chorobę lub ludzką podłość, zaś dla ciebie Los – jako lekcję pokory – szykuje podobną niespodziankę”. Takie słowa działają na wyobraźnię. I tak się  dzieje – od początku do końca książki. Kinga Król, tytułowa Bezdomna chce zakończyć swoje życie w śmietniku. Miałczący kotek budzi  w niej wolę walki o życie, a Joanna Reszka zabiera ją do domu na Wigilię. Można by sądzić, że zaproszenie do stołu w wieczór wigilijny to symboliczne narodziny,szansa na nowe życie. I dlaczego los przygotował jako niespodziankę spotkanie tych dwóch kobiet? Kinga i Asia opowiadają historię swojego życia. Obie rzuciły się w ramiona mężczyzny, który nie wiedział co oznacza „miłość”, odpowiedzialność za drugiego człowieka. Kinga była jego żoną, Asia kochanką. Są to historie tragiczne. Kinga Król traci pierwsze...

Więcej

Bon czy ton. Savoir-vivre dla dzieci Grzegorza Kasdepke – recenzja

Opublikowany 15 Oct, 2015 w Recenzje | brak komentarzy

W bibliotece Szkoły Podstawowej nr 4 w Jaśle dużą popularnością cieszy się książka Grzegorza Kasdepke „Bon czy ton. Savoir-vivre dla dzieci”. Autor w typowy dla siebie zabawny sposób stara się pokazać czytelnikowi, jak powinien zachowywać się człowiek dobrze wychowany. Recepta według pana Grzegorza jest prosta „nie zachowywać się jak małpa i nie chować się do szafy jak przyjdą goście”. Bohaterami książki są bliźniaki Buba (ona) i Kuba (on). Pomimo ogromnego podobieństwa fizycznego, różnią się cechami charakteru, a ich temperament przyprawia niektórych o zawrót głowy (np. ich babcię Joasię, która mimo ze kocha bliźniaki ponad życie, wie, że każda ich wizyta kończy się awanturą). To właśnie babcia Joasia będąc po raz kolejny świadkiem ich kłótni wpadła na pomysł kupienia bliźniakom podręczniki dobrego wychowania. Buba i Kuba uważnie zaczynają analizować swoje książki. Alfabetycznie ułożone różne sytuacje i zdarzenia stają się okazją do uświadomienia u młodego czytelnika jak powinien się w danej sytuacji zachować. Trzeba jednak wiedzieć, że bliźniaki potrafią nieźle namieszać i czasami ich zachowanie wykrada się poza normy „normalności”. Czasami nawet zwykła mała łyżeczka może być przyczyną potężnej awantury o to czy kładzie się ją na stole czy na spodku  i czy można ją oblizać czy nie?  Dlaczego nie wypada iść do teatru w sukience z plamami po soku? Czy czytanie cudzych listów jest kulturalne?...

Więcej

Ziarno prawdy Zygmunta Miłoszewskiego – recenzja

Opublikowany 15 Oct, 2015 w Recenzje | brak komentarzy

Ciemna strona prowincji W naszej bibliotece, jak w większości czytelni publicznych, gros czytelników stanowią kobiety i to one decydują o poczytności książek  oraz ukierunkowują nasze zakupy z beletrystyki. Siłą rzeczy tzw „literatura wysoka” stanowi margines, przeważają pozycje „dla pań”, kryminały, szeroko pojęta literatura faktu, w tym biografistyka. Trudno byłoby mi zrecenzować jakąkolwiek książkę „kobiecą”, jako że ten typ literatury jest dla mnie czytelniczo nieatrakcyjny z powodu stereotypizacji i zbanalizowania tudzież umowności oraz pewnej bajkowości. Co prawda kryminały również zaliczamy do tzw. literatury gatunkowej, w dużym stopniu sformalizowanej, bowiem czytelnik „oczekuje od kryminału  znanej, ustalonej konwencji: zaczyna się od tego, że jest trup, potem ktoś się tym trupem interesuje i próbuje dojść, skąd ten trup się wziął, na końcu zaś poznajemy rozwiązanie zagadki”, ale, co zauważył już Raymond Chandler, kryminały to też  literatura i żadnemu pisarzowi, podobnie jak czytelnikowi, nie chodzi tylko o kryminał. Literaci doskonale zdają sobie z tego sprawę, próbując „sprostać tym oczekiwaniom: utrzymać formę, ale włożyć do niej wystarczająco dużo nowych elementów, żeby czytelnik nie wywracał oczami, że to wszystko już było”. Znakomitym sposobem na odnowienie formuły powieści kryminalnej jest niestandardowy bohater oraz rozbudowany drugi plan. Atutem polskich kryminałów dla czytelników, tym co wyróżnia je na tle produkcji anglojęzycznych, jest koloryt lokalny, tło bliskie codziennemu doświadczeniu, a jednocześnie egzotyczne. U Katarzyny Bondy...

Więcej
Reklama