Pages Navigation Menu

Letnie cytaty z polskich książek

Letnie cytaty z polskich książek

Uff, jak gorąco! A my jeszcze mamy dla was wakacyjne cytaty. Zapraszamy do lektury, a jeśli macie jakieś swoje ulubione cytaty o lecie z polskich książek, koniecznie podzielcie się nimi w komentarzach!

 

 

 

 

Człowiek pakuje się na wakacje i nie ma najczęściej świadomości, że oprócz kremów, ciuchów i okularów słonecznych zabiera też ze sobą wszystkie problemy. Postawisz walizkę w nowym miejscu i czujesz nagle, że one też są z tobą, nie zostały niestety w domu.
Krystyna Mirek – Szczęście all inclusive

 


Urlop! Do roboty nie idziesz, a wypłata należy się!
Krzysztof Gedroyć – Piwonia. Niemowa. Głosy

 

 

Co się robi na wakacjach? No co się robi na wakacjach, jak się nie pije?
Małgorzata Halber – Najgorszy człowiek na świecie

 

(…) księżyc po prostu szalał. Buchał tym swoim odbitym blaskiem jak lustro przed salą balową, bluzgał światłem, wypełniał powietrze tajemniczą wibracją, odbierał przedmiotom kolor, barwiąc wszystko tym samym srebrem, oświetlał ziemię tak dokładnie, że jasno było nawet w mrowiskach. Ptaki, zmęczone skwarnym dniem, przysypiały na zaroślach i na gałęziach drzew, ale co chwila podrywały głowy i wpatrywały się w lśniącą tarczę; spuszczone na noc z uwięzi psy wiejskie biegały po pylistych drogach, naszczekiwały na siebie z daleka, przekazując ze wzgórza jakieś bezsłowne komunikaty, albo siedziały bez ruchu, z oczami utkwionymi w niebo i posępnie, melodyjnie wyły. Nocne zwierzęta zdwoiły czujność, sowy zataczały wielkie, bezgłośne kręgi w przestrzeniach pełnych blasku, po czym kryły się w mrokach lasów, gdzie panowało ustawiczne poruszenie. Śpiący ludzie odczuwali ten sam niepokój; ten i ów, wzdrygnąwszy się nagle, otwierał szeroko oczy i z nieprzytomnym osłupieniem wpatrywał się w wielką jasną kulę, świecącą ponad ziemią. Lunatycy łazili po swoich dachach i gzymsach, ostatni prawdziwi poeci pisali ostatnie prawdziwe wiersze o księżycu, a zakochani z fascynacją gapili się w niebo, przedkładając widok księżyca ponad pocałunki.
Małgorzata Musierowicz – Nutria i Nerwus

 


Jeżeli ciepłą, letnią nocą jedziemy po odludnych drogach (nieasfaltowych) – zwolnijmy. Bardzo dużo zwierząt, w tym także lelki kozodoje, które wygrzewają się na ciepłym piasku, wychodzi na nasze drogi. Dajmy im pożyć i przeżyć do jesieni, do następnego roku.
Simona Kossak – Dlaczego w trawie piszczy?

 


Przez ciemne mieszkanie na pierwszym piętrze kamienicy w rynku przechodziło co dzień na wskroś całe wielkie lato: cisza drgających słojów powietrznych, kwadraty blasku, śniące żarliwy swój sen na podłodze; melodia katarynki, dobyta z najgłębszej złotej żyły dnia; dwa, trzy takty refrenu, granego gdzieś na fortepianie wciąż na nowo, mdlejące w słońcu na białych trotuarach, zagubione w ogniu dnia głębokiego. Po sprzątaniu Adela zapuszczała cień na pokoje, zasuwając płócienne story. Wtedy barwy schodziły o oktawę głębiej, pokój napełniał się cieniem, jakby pogrążony w światło głębi morskiej, jeszcze mętniej odbity w zielonych zwierciadłach, a cały upał dnia oddychał na storach, lekko falujących od marzeń południowej godziny.
Bruno Schulz – Sklepy cynamonowe

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


7 − = pięć

Reklama