Pages Navigation Menu

Polska jesień zbrodni – kryminalne nowości wydawnicze

Polska jesień zbrodni – kryminalne nowości wydawnicze

Nie jest ani tajemnicą, ani żadną zagadką, że dzisiaj kraj nasz zbrodnią stoi. Kiedyś, a nawet nie tak dawno temu, było jednak inaczej. W czasach, gdy anglosaskie zamczyska Udolpho przekształcały się w kręte uliczki Londynu, a panoszące się po wzgórzach Szkocji upiory okazywały się zbrodniarzami nakręcanymi chęcią zysku czy zemstą, u nas, na ziemiach polskich, ciężko szukać było kogoś pokroju Sherlocka Holmesa czy francuskiego włamywacza Arsène’a Lupina. Chyba tylko Adolf Dygasiński zobaczył potencjał dużego miasta i jego zbrodni w swoim cyklu Na warszawskim bruku. Po wojnie nie było lepiej – złą sławą cieszy się nadal tzw. powieść milicyjna. Jedynie kryminały Joanny Chmielewskiej (nagrodzonej w 2006 roku nagrodą Wielkiego Kalibru) nie tylko bawiły czytelników wtedy, lecz także cieszą się popularnością dziś.

Dopiero lata 1999 i 2002 przyniosły ze sobą świeżą, dobrą literaturę tego gatunku. Pierwsza data to publikacja Śmierci w Breslau inaugurującej serię Marka Krajewskiego z detektywem Eberhardem Mockiem. Trzy lata później natomiast pojawiła się na rynku najbardziej prestiżowa nagroda dla kryminałów – Wielki Kaliber powołany do życia przez Irka Grina i Artura Górskiego. Świadectwem sukcesu akurat tego gatunku niech również będzie „Paszport Polityki” dla Krajewskiego w 2005 roku za powieść kryminalną właśnie – udowodnił on, że literatura gatunkowa może stać na wysokim poziomie.

Dziś nikomu nie trzeba przedstawiać takich pisarzy jak Zygmunt Miłoszewski, Katarzyna Bonda, Joanna Jodełka, Mariusz Czubaj i wielu innych parających się światem zbrodni. Ich powieści osiągają sukcesy nie tylko w Polsce, lecz także znane są za granicą. Jak pisała w 2012 roku Ginanne Brownell w „The New York Timesie” – to co ciekawe w polskich kryminałach to specyficzne tło społeczne i historyczne. Gniew Miłoszewskiego króluje na top listach Amazonu, a sam autor nominowany był do kilku francuskich nagród (Prix du Polar Européen i Prix SNCF du polar). Bonda ostatnio cieszy się sprzedaniem praw do tłumaczenia pierwszej części tetralogii o Saszy Załuskiej wydawnictwu Hodder&Stoughton – odpowiedzialnego za publikacje takich autorów jak Stephen King czy John Grisham.

Tymczasem polska jesień czeka z wieloma atrakcjami dla fanów kryminałów. Tegoroczne Targi Książki w Krakowie – odbędą się w dniach 27–30 października – szykują wiele atrakcji, już zapowiadają udział w swoich licznych akcjach m.in. Marty Guzowskiej (zdobywczyni nagrody Wielkiego Kalibru za debiut Ofiara Polikseny) . Najważniejsze jednak są książki, a tych nie powinno zabraknąć nawet w najmroczniejsze wietrzne wieczory. Oto przegląd pięciu tytułów „popełnionych” przez najlepszych polskich pisarzy kryminałów.

Osiedle marzeń, Wojciech Chmielarz. Premiera: 14.09.2016 r.

Najnowsza powieść ubiegłorocznego laureata nagrody Wielkiego Kalibru – Wojciecha Chmielarza – zapowiada powrót komisarza Jakuba Mortki, bohatera jednej z najlepszych serii powieści procedur policyjnych. Śmierć burzy sielankowy spokój jednego z zamkniętych warszawskich osiedli – ochroniarz znajduje zwłoki studentki, a to tylko początek serii zaskakujących wydarzeń, które wstrząsną eleganckim światem. „W tym miejscu – pisze wydawca – jak w Polsce w miniaturze, spotykają się polityka i mafia, seks i narkotyki, ambicje i aspiracje, tajemnice i marzenia, które czasem bywają zabójcze”. U boku Mortki stanie aspirantka Suchocka, która sama skrywa wiele tajemnic.

Wojciech Chmielarz w swoich kryminałach odsłania mroczną stronę nie tylko Warszawy i bieżących społecznych problemów, ale również i przede wszystkim pracy policji – jej zmagania z ciągłym niedofinansowaniem, biurokracją, brakiem ludzi do pracy.

Mock, Marek Krajewski. Premiera: 14.09.2016 r.

Najpopularniejszy detektyw przedwojennego Wrocławia powraca w najnowszej powieści Marka Krajewskiego. To od Eberharda Mocka przygoda polskiej literatury z kryminałem się rozpoczyna, a zapowiadana na wrzesień książka będzie opowiadać o młodości wachmistrza z Breslau.

Jest rok 1913, młody Eberhard Mock jest na skraju przepaści – wplątał się w obyczajowy skandal, więc grozi mu wydalenie z policji. Jako że nie może sobie na to pozwolić, rzuca się w wir śledztwa, które nastręcza wielu trudności – stawka jednak jest szalenie wysoka. W Hali Stulecia odnaleziono ciała czterech gimnazjalistów, nad którymi wisi makabryczny Ikar – trup mężczyzny ze skrzydłami u ramion. Pytania, czy to zbiorowe samobójstwo, czy rytualny mord to tylko początek podróży Mocka w najmroczniejsze zakamarki ludzkiej duszy. Jak zwykle osobista historia przeplatać będzie się z niejednoznacznym Breslau pulsującym wręcz niezbadanymi historiami.

Lampiony, Katarzyna Bonda. Premiera: 12.10.2016 r.

Lampiony to trzecia część słynnej tetralogii „królowej kryminału” – Katarzyny Bondy. Po Pochłaniaczu, w którym panowało powietrze, i Okularniku zdominowanym przez żywioł ziemi, tym razem pora, by najsłynniejsza profilerka w Polsce, Sasza Załuska, zmierzyła się z ogniem. Autorka zapowiedziała, że tej jesieni Łódź zapłonie, a główna bohaterka stawi czoła szalonemu podpalaczowi oraz własnemu lękowi.

W Lamionach, jak podkreśla Bonda na swoim facebookowym profilu, dużą rolę odgrywać będzie miasto – pełne dysonansów miasto artystów, które „[…] ma w sobie coś hipnotyzującego – przybywasz, wpadasz jak do studni i ciężko ci się wydostać. Jakby świat przestał istnieć. Jest tylko tu i teraz”. Autorka obiecuje również powieść inną od swoich poprzedniczek, nieco bardziej dynamiczną, awanturniczą i „chłopacką”, z szybkim montażem.

Behawiorysta, Remigiusz Mróz. Premiera: 26.10.2016 r.

Emocje po publikacji najnowszej powieści Remigiusza Mroza Immunitet jeszcze nie opadły, a już w październiku ukaże się kolejna. Autor przyznaje się do schorzenia writing blitz, którego skutkiem jest aż trzydzieści skończonych książek i następne czekające cierpliwie na swoją kolej. Oto jedna z nich – Behawiorysta.

Akcja tego thrillera psychologicznego dziać się będzie w rodzinnym mieście pisarza – Opolu. Rozpoczyna się przejęciem miejskiego przedszkola przez zamachowca, który grozi, że zabije i wychowawców, i dzieci. Jednocześnie nie przedstawia on żadnych żądań. Policja jest bezsilna, nikt nie jest w stanie określić jego motywacji. Na pomoc zostaje wezwany Gerard Edling – były prokurator dyscyplinarnie wydalony ze służby – który specjalizuje się w kinezyce, czyli komunikacji niewerbalnej. Dotychczas rozwiązał każdą sprawę… Tym razem nic nie jest jednak tak oczywiste.

Dom czwarty, Katarzyna Puzyńska. Premiera: 8.11.2016 r.

Dom czwarty, Katarzyna Puzyńska

Dom czwarty, Katarzyna Puzyńska

To już siódmy tom serii o utopijnym Lipowie, małej fikcyjnej miejscowości, w której od 2014 roku (od czasu premiery Motylka) dochodzi do przerażających zbrodni. Jednocześnie najbardziej tajemniczy – do tej pory nie pojawiła się żadna informacja na temat fabuły książki. Sama autorka na swojej oficjalnej stronie i fanpage’u milczy jak zaklęta, choć powieść od dawna jest już skończona.

Tymczasem warto przypomnieć słowa wydawcy, że „seria o Lipowie to nie nie tylko trzymające w napięciu klasyczne kryminały psychologiczne, ale także powieści z rozbudowanym wątkiem społecznym i obyczajowym, które porównywane są do książek Agathy Christie i szwedzkiej królowej gatunku, Camilli Läckberg”. Jakie wyzwanie będzie czekało tym razem na Daniela Podgórskiego po odnalezieniu zwłok prawnika i nieznanej kobiety w ostatniej części serii – Łasuknie? Na poszlaki będziemy musieli poczekać niestety aż do listopada.

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


7 − = pięć

Reklama