Pages Navigation Menu

„Wolę opisywać świat z ironią” – wywiad z Ewą Madeyską

„Wolę opisywać świat z ironią” – wywiad z Ewą Madeyską

Bohaterkami trylogii Ostatnie będą Melania, Natalia i Kornelia. Co będzie łączyło wszystkie trzy części?

Mnóstwo. Każda z bohaterek jest inna. Opowieść o każdej z nich również będzie inna. O konkretach nie mogę jednak mówić. Zdradziłabym kompozycyjny suspens. Ten suspens właśnie łączy Melanię, Kornelię i Natalię.

 

Pani książka Katoniela poruszała trudny temat i wywołała silne reakcje. Nowa powieść jest określana jako żartobliwa, barwna i zakręcona. Co sprawiło, że zmieniła Pani konwencję?

Zmieniłam konwencję, ponieważ zmieniłam charakter i postrzeganie świata. Tak, to możliwe. Wolę być „żartobliwa, barwna i zakręcona” niż śmiertelnie poważna. Wolę opisywać świat z ironią, dystansem i humorem (najchętniej czarnym) niż ex cathedra. Powaga to kolos na glinianych nogach. Kiepsko się z nią czuję.

 

W Ostatnim portrecie Melanii bawi się Pani stereotypowymi cechami dotyczącymi literatury kobieciej. Co według Pani składa się na taką stereotypową kobiecą powieść?

A co rozumiemy pod pojęciem „stereotypowa powieść dla kobiet”? To klasyczny harlequin? To średniej wagi romans? To soft lub hard porno? Więc to zależy. Bardzo ogólnie jednak: to schematyczna konstrukcja świata przedstawionego, świata czarno-białego, w którym kolory tęczy nie istnieją, to płytcy bohaterowie z banalnymi motywacjami, to tradycyjne postrzeganie ról kobiet i mężczyzn, to przekonanie, że kobieta nabiera wartości tylko przy mężczyźnie, a szczytem jej marzeń jest małżeństwo i gromadka pacholąt, to w końcu obowiązkowy happy end. Wszyscy w takich powieściach żyją długo i szczęśliwie. Tylko nie wiadomo jak długo.

 

 Jest Pani redaktorką i wykłada twórcze pisanie. Jakie rady ma Pani dla osób, które chciałyby wydać własną książkę?

Lepsze rady mam dla tych, którzy chcą pisać. Po pierwsze niech czytają więcej niż piszą. Po drugie niech się zastanowią, czy to, co napiszą, na pewno chcą opublikować.

 

Czyta Pani polską literaturę?

Czytam. Ale o szczegóły proszę nie pytać 🙂

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


siedem + 7 =

Reklama