Pages Navigation Menu

„Taka jak my” – wywiad z Gabrielą Gargaś

„Taka jak my” – wywiad z Gabrielą Gargaś

Już 29 marca ukaże się najnowsza powieść Gabrieli Gargaś: Taka jak ty. Czytelniczki poznają losy przyjaciółek, które muszą radzić sobie z codziennym życiem, dużo częściej rzucającym im pod nogi kłody, nie kwiaty. W oczekiwaniu na premierę książki zapraszamy do lektury wywiadu z autorką, w którym opowiada m.in. o najnowszej powieści.

Wydawca Pani książki (Wydawnictwo Filia) przekonuje, że najnowsza powieść – Taka jak ty – to historia o kobietach takich, jak czytelniczki. Jaka, według Pani, jest dzisiejsza kobieta? Jaki jej obraz chciała Pani przekazać w swojej książce?

Współczesne kobiety mają takie same problemy i bolączki jak kobiety sprzed 10-ciu czy 30-stu lat. Chcą kochać i być kochane, mieć szczęśliwe związki lub żyć szczęśliwie w pojedynkę. Jednak mają więcej na głowie, a mimo to są świetnie zorganizowane. W chaosie dnia codziennego chcą też znaleźć chwilę dla siebie. Czasami jednak nie mają siły, skręcają na wyboistą drogę. Niekiedy się przewrócą i poturbują. Wstają i idą dalej.
W dzisiejszych czasach kobiety potrafią walczyć o swoje, osiągać sukcesy i mówić głośno o swoich potrzebach. Są otwarte na świat, chcą go poznawać, odkrywać, zdobywać nowe doświadczenia i rozwijać się.
W swojej najnowszej książce pokazuję kobiety z krwi i kości. Prawdziwe, czasem niedoskonałe, takie, którym czasem coś się pomyli. Każda inaczej żyje swoje życie, walczy o siebie i swoje marzenia. Są do bólu prawdziwe, a przy tym niepozbawione autoironii i poczucia humoru. Kobiety takie jak ja czy ty, które czasami chcą więcej od życia, zwariowane, zapłakane, dźwigające na swoich barkach cierpienia swoje i rodziny, pracujące, zapłakane, które niekiedy potrzebują wsparcia. Kobiety, które mają swoje pragnienia, zbaczają z obranej drogi, które szalenie kochają.

A która z bohaterek Pani książek jest najbardziej „taka jak Pani”?
W każdej z bohaterek jest jakaś mała cząstka mnie. Czasami ich wybory czy zachowanie mnie irytują, ale wciąż są mi bliskie.
Każda inaczej żyje swoje życie, walczy o siebie i swoje marzenia. Kochają i zatracają się w tej miłości. W swoich powieściach pokazuję kobiety takie, jakie są naprawdę, z ich zaletami i ułomnościami. Kobiety szczęśliwe i te, które przechodzą życiowe kryzysy, te które są na zakręcie i boją się zaryzykować by spełnić swoje marzenia. Niekiedy są chimeryczne i oderwane od rzeczywistości. Inne biorą z życia garściami. Staram się pokazać ich skomplikowaną naturę, aby zaciekawić czytelnika. Po trochu jestem każdą z nich.

Czytałam fragmenty najnowszej książki. Podczas lektury towarzyszyło mi poczucie silnej kobiecej solidarności. Nawet, jeśli bohaterka czuje się osamotniona, zawsze znajdzie się kierowniczka autobusu, która jej wysłucha i poczęstuje sernikiem. Czy moje intuicje są prawdziwe? Czy kobiety w dzisiejszych czasach powinny być bardziej empatyczne w stosunku do siebie?

Uważam, że nie tylko kobiety powinny wykazywać się empatią, ale w ogóle jeden człowiek w stosunku do drugiego człowieka. Być empatycznym to umieć wsłuchiwać się w drugiego człowieka, czasem czytać między wersami. Nie osądzać, nie znając jego historii. Nie naprawiać na siłę tego, co ktoś zrobił. Czasami wystarczy okazać trochę zrozumienia, wyciągnąć pomocną dłoń. Czasami nie potrzebne są słowa, a sama obecność. Wystarczy być. Po prostu być… Bez moralizowania, ulepszania czy prawienia oklepanych frazesów typu : „będzie dobrze”, bo czasami nie będzie.

Jedna z bohaterek, Karolina, wypowiada słowa, które szczególnie zapadły mi w pamięć: „Jestem szczęśliwa, kiedy jestem. Kiedy chcę ryczeć, to ryczę. Życie nie jest cacy”. Czy to mógłby być przekaz Pani książki? Co w szerszym znaczeniu, według Pani, miała na myśli Karolina?
Karolina daje sobie prawo do tego, żeby być szczęśliwą i do tego, że kiedy jej źle, daje upust emocjom. Obecnie słyszymy zewsząd głosy: „Bądź twarda, wesoła, wysyłaj pozytywną energię. Przyj do przodu z uśmiechem od ucha do ucha” A Karolina ma ochotę czasami się wypłakać, bo życie to nie jest bajka. Robi tak, jak czuje. Jest prawdziwa. Zmienna jak typowa kobieta. Silna, choć miewa gorsze dni i wtedy się rozkleja.
Ma dystans do siebie, chociaż jest wrażliwa. Twardo stąpa po ziemi, są jednak dni, że fruwa w obłokach. Żony, matki, kochanki, siłaczki i te, co zawsze są uśmiechnięte też mają gorsze dni. I ona też takie miewa. Bo życie potrafi spuścić nam łomot, aby kolejnego dnia pogłaskać po głowie.

Chciałabym również zapytać o Panią, jako pisarkę. Czy ma Pani jakieś sprawdzone sposoby na radzenie sobie z niemocą twórczą? Brakiem zorganizowania? Chwilami, kiedy „życie nie jest cacy”, a jednak terminy gonią?

Jestem osobą dość zorganizowaną. Piszę codziennie, nawet wtedy, kiedy mi się nie chce. A, że pisanie to moja pasja, to przeważnie mi się chce. ☺ Przy pisaniu się odstresowuję. Ale faktycznie są dni, kiedy książka praktycznie: „pisze się sama”. Miewam jednak dni, że trudno mi jest zebrać myśli, wtedy robię poprawki do tego, co już wcześniej napisałam. Pisanie to pasja połączona z ciężką pracą. Powieści nie wytrząsa się z powietrza. Nie wystarczy dobry pomysł i świetny konspekt. Natchnienie i wena raz są, innym razem ich nie ma. Cała reszta to praca, praca i jeszcze raz praca. Kiedy piszę książkę, żyję opowieścią, o której aktualnie piszę. Nieustannie myślę o bohaterach. Najlepsze historie rodzą się w kuchni. Obieram ziemniaki i bach! Myśl, którą muszę koniecznie zapisać. Wycieram ręce w ścierkę i biegnę po notes, który oczywiście gdzieś posiałam.

Czy w związku z niedaleką premierą Takiej jak ty, ma Pani już plany na kolejną powieść? Czytelniczki pokochały Pani książki obyczajowe, romantyczne – o sprawach, które je dotyczą najbliżej. Czy myślała Pani o sprawdzeniu się w innym gatunku? Przykładowo, ostatnio Krystyna Mirek wydała swoją pierwszą powieść kryminalną inspirowaną XIX-wiecznymi realiami.
Gratuluję Krysi Mirek świetnej powieści, ja na razie zostanę przy gatunku, w którym czuję się najlepiej, czyli powieści obyczajowej. Kolejna powieść „pisze się”, a jest to kontynuacja powieści : „Taka jak Ty”. I będzie się działo, oj będzie ☺

Ślicznie dziękuję za rozmowę.
Pozdrawiam wszystkie Czytelniczki i Czytelników (bo wiem, że takowi również są)
Gabriela Gargaś

Również dziękujemy za rozmowę i życzymy Pani Gabrieli powodzenia w realizowaniu swoich planów.

Zobacz książki Gabrieli Gargaś:

Gabriela Gargaś, Wybacz mi

Gabriela Gargaś, Tylko Ty

Gabriela Gargaś, W plątaninie uczuć

Gabriela Gargaś, Jutra może nie być

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


× siedem = 7

Reklama