Pages Navigation Menu

Ksiądz Kaczkowski: Bóg odpowiedział mi przez radio. Wywiad

Ksiądz Kaczkowski: Bóg odpowiedział mi przez radio. Wywiad

Po usłyszeniu wiadomości o wznowie, czyli o nawrocie raka, wszedłem pod prysznic i w radiu usłyszałem fragment piosenki: „I żyłem tak, jak chciałem żyć”. To była odpowiedź Boga na moją modlitwę” – mówi Jan Kaczkowski.

Ksiądz, którego pokochały miliony Polaków, bo obok świadectwa jego życia nie da się przejść obojętnie. „Grunt pod nogami. Ksiądz Jan Kaczkowski nieco poważniej niż zwykle” – to tytuł jego najnowszej, i jak na razie ostatniej, książki.

Co chciałby ksiądz powiedzieć czytelnikom „Gruntu pod nogami”?

To są teksty z okresu choroby. Z okresu trzech lat, widać w nich to, jak ja w tym czasie się zmieniałem.Ta książka ma dla mnie dużą wartość, bo do tej pory moje książki były wywiadami,inspirowane pytaniami dziennikarzy,a teraz w końcu można poczytać mnie w oryginale. Mam nadzieję, że zostanie przyjęta z otwartością. Chciałbym im ją gorąco polecić i wszystkich wielkopostnie uścisnąć!

„Dziękuję Ci mój raku, że wyzwoliłeś mnie z wielu strachów” – to księdza słowa. Nie znam drugiej osoby z podobnym podejściem do śmiertelnej choroby…

To, co się dzieje w tej mojej głowie, uważam za cud pełzający. Dokładnie taki, jakiego doświadczyła kobieta z Ewangelii,uleczona przez Chrystusa z krwotoku. Można powiedzieć, że pełzniemy sobie we trójkę: Pan Bóg, glejak i ja. I oby jak najdalej. Gdyby Pan Bóg potrzebował cudu spektakularnego dla zbawienia mojego i innych ludzi, to On by go dokonał. Widać taki spektakularny cud jest Bogu na razie niepotrzebny.

Zamiast się na Pana Boga wkurzać, ksiądz się tak na wszystko zgadza?

Miałem dwa momenty, kiedy musiałem z wielkim wysiłkiem powiedzieć: „Panie Boże, całkowicie zgadzam się z Twoją wolą”. Pierwszy: gdy nie chciano mnie wyświęcić na księdza i decyzja o tym wisiała na włosku. Klęczę w kaplicy w seminarium przed Najświętszym Sakramentem,na górze ważą się moje losy, wielcy tego świata dyskutują – święcić czy nie święcić? Wtedy wpatrując się w Chrystusa w Eucharystii, smuciłem się i mówiłem: „Panie Boże, nie mam wpływu na to, co wymyślą, całkowicie poddaję się panowaniu Twojej woli”.

A drugi moment?

Druga próba przyszła, gdy dowiedziałem się o którejś tam wznowie. Bo w tej chorobie jest tak: raz lepiej, raz gorzej,potem jest wznowa, potem trochę reemisji, jakieś działania medyczne. Kiedy jesienią zeszłego roku zdiagnozowano u mnie kolejną wznowę, byłem smutny,ale się jakoś potwornie nie załamałem. Pamięta się każdy moment po usłyszeniu takiej informacji. Wsiadam w Krakowie do jakiejś śmierdzącej taksówki i myślę: „Całkowicie zgadzam się z panowaniem Twojej woli”. Wszystko jedno, czy to życie będzie trwało trzy, cztery miesiące czy pół roku. Tamtego dnia, po usłyszeniu niepomyślnej wiadomości, wszedłem pod prysznic i w radiu usłyszałem piosenkę zespołu Raz Dwa Trzy: „I żyłem tak, jak chciałem żyć. I byłem tym, kim chciałem być”. Dla mnie to była delikatna odpowiedź Pana Boga na tę moją modlitwę, że poddaję się Jego panowaniu. On mi odpowiedział przez radio. Możecie powiedzieć, że wariat ze mnie, ale tak to odczytuję. Wariat, który zaprasza ludzi do osobistych, wewnętrznych dyskusji.

Jakie pytania ksiądz sobie teraz zadaje?

Czy dołożyłem staranności, żeby być dobrym człowiekiem i dobrym księdzem? Czy nikogo nie odepchnąłem? Jako młody ksiądz byłem katotalibem. Życie uczy mnie bycia coraz łagodniejszym. Już widzę,że nie wszystkie wybory są czarno-białe. Idźmy dalej: czy byłem zawsze kulturalny? Czy wymagałem od siebie? Czy się przygotowywałem? Czy nie zmarnowałem tego czasu, który Pan Bóg mi dał? Ale pytam też o inne sprawy. Janie, czy ty tego czasu choroby nie roztrwoniłeś? W tym sensie, że skupiłeś się na sobie albo – z przeciwnego bieguna – uciekłeś w nadaktywność? Chciałbym każdego zaprosić do podobnej dyskusji wewnętrznej.

Twoja księgarnia

Zobacz książki księdza Jana Kaczkowskiego:

Jan Kaczkowski - Grunt pod nogamiJan Kaczkowski - Życie na pełnej petardzieJan Kaczkowski - Szału nie ma, jest rak

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


× jeden = 9

Reklama