Pages Navigation Menu

Grube ryby – jak zarobili swój pierwszy miliard?

Grube ryby – jak zarobili swój pierwszy miliard?

Kim byli i są: geniuszami biznesu czy członkami mrocznego układu? Jak zarobili przysłowiowy pierwszy milion, a na czym następne? Jak pieniądze zmieniły ich obyczaje? W jaki sposób biznes miesza się z polityką? Czy niezbędne są kontakty z politykami, czy przeciwnie, należy ich unikać? Dlaczego od wizji ważniejsza jest skuteczność? Jak lepiej zarządzać: niepodzielnie, wydając polecenia, czy bardziej polegać na współpracownikach? Czy zawsze można się podnieść z biznesowego upadku? Czy u nas da się w ogóle zrealizować amerykańskie marzenie „od pucybuta do milionera”?

Grube ryby to pełne faktów i anegdot opowieści o dziesięciu rekinach polskiego biznesu. Pokazują, jak zmieniała się nasza gospodarka, układając się w pasjonujący, barwny portret Polski ostatniego trzydziestolecia: od końca Peerelu, przez transformację, po współczesność. Jak w kalejdoskopie mamy tu sukcesy, porażki i niezliczone afery – FOZZ-u,  komputeryzacji ZUS-u, prywatyzacji stoczni, Rywina, Orlenu…

Jan Kulczyk (1950-2015)

Jan Kulczyk

Jan Kulczyk

Przez półtorej dekady nr 1 na listach najbogatszych Polaków. Zgromadził ponad 15 mld zł. Kupował największe państwowe firmy, a następnie sprzedawał je zagranicznym inwestorom. Dlatego zyskał opinię pośrednika. W 2004 roku stał się jednym z bohaterów „afery Orlenu” — gdy próbował przejąć rafinerię, wyszły na jaw jego zażyłe kontakty z najważniejszymi politykami w państwie. Pod wpływem krytyki wycofał się i wyjechał na kilka lat z kraju. Gdy w 2011 roku kupił złoża ropy i gazu w Afryce, okrzyknięto go polskim szejkiem naftowym. Powrócił w glorii — jako biznesmen, który zrobił globalną karierę.

Moja filozofia polega na tym, że dopraszam do spółki wiodące koncerny światowe. To się sprawdza. Wchodzę w przedsięwzięcia, które mają perspektywę, szanse zysków i dają mi przyjemność, że robię rzeczy nietuzinkowe.

Zygmunt Solorz-Żak (ur. 1956)

Zygmunt Solorz-Żak

Zygmunt Solorz-Żak

Od kilku lat nr 2 na listach najbogatszych Polaków. Szacuje się, że ma 10 mld zł. Zrobił karierę w amerykańskim stylu. Pochodzi z ubogiej dzielnicy Radomia, ukończył tylko wieczorowe technikum mechaniczne, a biznes zaczynał od handlu pod cmentarzem. Ale dotarł na szczyt. Stworzył Cyfrowy Polsat, największy koncern medialnotelekomunikacyjny w Europie Środkowo-Wschodniej. Jako jeden z pierwszych na świecie wprowadził technologię szybkiego mobilnego internetu LTE.

Najtrudniej wpaść na to, co najprostsze. Takie pomysły są najlepsze i to one są po prostu genialne. Potem każdy mówi: „Przecież to takie proste”. Ale właśnie o to chodzi, żeby to pierwszemu wymyślić i zacząć realizować.

Michał Sołowow (ur. 1962)

Michał Sołowow

Michał Sołowow

Nr 3 na listach najbogatszych Polaków. Ma ponad 9 mld zł. „Rekin giełdowy” – od lat największy inwestor na giełdzie w Warszawie. W 1994 roku wprowadził na nią pierwszą prywatną spółkę. Zbił fortunę na budownictwie. Teraz ma ambicję stworzenia globalnego koncernu chemicznego. Należący do niego Synthos wytwarza kauczuk syntetyczny. Zrobiona jest z niego co trzecia opona w Europie. Pasjonat wyścigów samochodowych. Kierowca rajdowy. Trzy razy zdobył wicemistrzostwo Europy.

Miałem niewielkie oszczędności i wybór: kupić mieszkanie albo spróbować coś robić. Myślałem, jak odnieść sukces. Szybko nauczyłem się, że duże marże zarabia się na drogich rzeczach. I że duże rzeczy dają duże pieniądze.

Leszek Czarnecki (ur. 1962)

Leszek Czarnecki

Leszek Czarnecki

W ostatnich latach nr 4 w rankingach najbogatszych Polaków. W 2016 roku spadł o dwie pozycje, a jego majątek stopniał z 5 mld do 2,1 mld zł. Finansista. Założył i zbudował od podstaw największy całkowicie prywatny bank z polskim kapitałem – Getin Noble Bank. „Król leasingu” – w 2015 roku za pośrednictwem należących do niego firm zostało wyleasingowane co czwarte auto w Polsce. Z zamiłowania nurek. Rekordzista świata w długości nurkowania jaskiniowego.

Jedna z najważniejszych korzyści, jakie wynosi się ze studiów, to tzw. network – przyjaźnie i znajomości, które potem okazują się cenne.

Ryszard Krauze (ur. 1956)

Ryszard Krauze

Ryszard Krauze

Jako jeden z pierwszych Polaków znalazł się na liście najbogatszych ludzi świata magazynu „Forbes” – w 1998 roku szacowano, że ma 230 mln dolarów; w 2008 roku – 1,3 mld dolarów. Najbardziej kontrowersyjny polski miliarder. Dla jednych to demoniczny, wpływowy oligarcha. Dla innych — ofiara nagonki politycznej. Należąca do niego firma Prokom zbudowała system informatyczny dla ZUS – jeden z największych i najbardziej innowacyjnych w Europie. Przedsiębiorcy przeklinają system, bo wymusił w ZUS biurokrację jak u Kafki. Ogarnęła go gorączka ropy naftowej. Na jej poszukiwania w Kazachstanie wydał prawie cały majątek.

Nie jestem polskim oligarchą… Tak może jestem nazywany, ale Prokomu nie kupiłem (…)
od państwa za złotówkę. Kiedy go zakładałem, ta dziedzina była pustym polem.

Adam Góral (ur. 1955)

Adam Góral

Adam Góral

Ma „zaledwie” pół miliarda złotych. Ale zarządza koncernem Asseco Poland wycenianym na blisko 5 mld zł. Zbudował od podstaw jedną z nielicznych polskich firm globalnych. W 2015 roku Asseco Poland było szóstą firmą informatyczną w Europie pod względem wartości sprzedawanego oprogramowania. Zatrudniała na całym świecie blisko 21 tysięcy ludzi. Doktor ekonomii. Biznes zaczynał od produkcji keczupu w Rzeszowie.

Nauczyłem się, że jeśli masz dobry pomysł, pieniądze zawsze się znajdą.
Firmy powinny się bać nie wtedy, gdy brakuje im pieniędzy, ale gdy nie mają pomysłów.

Aleksander Gudzowaty (1938-2013)

Aleksander Gudzowaty

Aleksander Gudzowaty

W latach 1997-99 był numerem 1 na liście najbogatszych Polaków tygodnika „Wprost”. W 2002 roku szacowano, że zgromadził 5 mld zł. Potem zaczął się jego biznesowy upadek. Nazywano go „gazowym baronem” lub „magnatem”. Pojawił się jak królik z kapelusza w spółce, która powstała w 1993 roku do budowy przebiegającego przez Polskę gazociągu Jamał – Europa. Na jego udział nalegali Rosjanie. Zbił fortunę na handlu gazem. Zatrudniała u siebie kilkunastu byłych ministrów. Przyjaciel prezydentów Aleksandra Kwaśniewskiego i Lecha Wałęsy.

Znaleźć dobrego menedżera w Polsce to trudna sprawa. [Politycy] przyszli do mnie do roboty i tak samo szybko wyszli. To była najgłupsza z możliwych decyzji. Liczyłem, że jak ktoś jest u władzy, to nie jest głupi. Czy mogłem przypuszczać, że to jełop?

Janusz Szlanta (ur. 1953)

Janusz Szlanta

Janusz Szlanta

Były prezes i właściciel Stoczni Gdynia. Miał w niej pakiet kontrolny akcji w latach 1997-2003. Przejął również upadającą Stocznię Gdańską. Dokonał „cudu gospodarczego”, zwiększając produkcję statków – w 2000 roku wartość
obu stoczni szacowano na 1,1 mld zł. W 2003 roku rząd SLD-UP-PSL zrenacjonalizował stocznie, a prokuratura oskarżyła Szlantę o działanie na ich szkodę. Sąd go całkowicie uniewinnił. Nigdy nie wyjaśniono, skąd wzięło się oskarżenie, które przyczyniło się do jego biznesowego upadku.

Rozmawiałem niedawno z synem, że każdy powinien mieć własną utopię. Trzeba do niej zmierzać, nawet jeśli nie uda się jej zrealizować. Nie można frustrować się otaczającymi nas absurdami.

Roman Kluska (ur. 1954)

Roman Kluska

Roman Kluska

W latach 90. urzeczywistnił mit, że w Polsce jak w Ameryce każdy może zostać miliarderem. Założył firmę Optimus, która zaczęła składać komputery. Wymyślił Onet.pl, jeden z pierwszych i największych w kraju portali internetowych. W 2002 roku został zatrzymany i oskarżony o przestępstwa podatkowe. Sugerował, że oskarżono go, bo odmówił płacenia łapówek. Po uniewinnieniu przez sąd stał się symbolem walki przedsiębiorców z urzędnikami utrudniającymi prowadzenie biznesu w Polsce.

Pieniądze szczęścia nie dają. Są źródłem wielu nieporozumień.

Gromosław Czempiński (ur. 1945)

Gromosław Czempiński

Gromosław Czempiński

Mówi, że zbyt późno zajął się biznesem. Sam nie został miliarderem. Ale uczestniczył w największych polskich prywatyzacjach, doradzał miliarderom i korporacjom. Pracował dla blisko 30 firm. W PRL agent wywiadu w Chicago i Genewie. W III Rzeczpospolitej, w latach 1993-96, szef Urzędu Ochrony Państwa. Generał brygady. W 1990 roku, w czasie inwazji Iraku na Kuwejt, dowodził akcją wywiezienia amerykańskich agentów. Dziennik „Washington Post” twierdzi, że USA w podzięce wsparły Polskę w negocjacjach w sprawie redukcji zadłużenia PRL: siedemnaście krajów wierzycieli umorzyło nam 16,5 mld dolarów długów.

Klimat u nas jest taki, że można wszystko podrzucić polskim dziennikarzom i to wydrukują.

*

Michał Matys (ur. 1966)

Michał Matys

Michał Matys – autor

Łodzianin, z wykształcenia archeolog, z przypadku dziennikarz i autor filmów dokumentalnych. W latach 1991-2004 opisywał w „Gazecie Wyborczej” odradzanie się kapitalizmu w Polsce. Potem pisał m.in. dla miesięcznika „Profit” (dzisiejszy „Forbes”), tygodnika „Przekrój”, dzienników „Rzeczpospolita”, „Polska”, „Puls Biznesu”. W latach 2008-09 zrealizował dla TVP cykl filmów dokumentów o absurdach PRL „Zagadki tamtych lat”. Autor książek: „Towarzystwo. Biznesmeni i politycy” (2003) o najbogatszych Polakach, „Łódzka fabryka marzeń” (2011) o imperium
XIX-wiecznego bogacza Izraela Poznańskiego, na którego terenie powstała łódzka Manufaktura, oraz „Absurdy PRL-u” (2014), napisanej z Piotrem Lipińskim.

*

Źródło i zdjęcia: Wydawnictwo Agora

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


siedem + 4 =

Reklama