Pages Navigation Menu

Edyta Świętek – wywiad z autorką

Edyta Świętek – wywiad z autorką

W październiku miała miejsce premiera najnowszej powieści Edyty Świętek: Miód na serce, która wyszła nakładem Wydawnictwa Replika. Fanki i fani prozy pisarki będą mieli okazję wznowić swoją znajomość z Elwirą, przyjaciółką Pati z Cappuccino z cynamonem, a nowi czytelnicy zagłębić się w zupełnie nową romantyczną historię. Rekomendujemy ją na jesienny wieczór, najlepiej ze słodkim cappuccino z miodem.

Edyta Świętek to wyjątkowa autorka – jej literacki świat to kraina pełna humoru, ciepła, sympatycznych postaci, których losy śledzi się z zapartym tchem (nierzadko okraszonym uśmiechem); często stanowią oni także niecodzienną inspirację dla czytelników w ich zmaganiach z szarym dniem.

Bo Edyta Świętek to pisarka codzienności – jak sama mówi: inspirację znajdzie wszędzie. W drobiazgach, twarzach ludzi mijanych na wąskich krakowskich chodnikach,  w zasłyszanej rozmowie – to wszystko, te urywki i fragmenty z naszej szarej codzienności, ona potrafi przeobrazić w swój własny świat i w rezultacie – kolejną książkę.

Z okazji premiery powieści Miód na serce zachęcamy do bliższego poznania autorki w niecodziennym wywiadzie: zamiast pytań proponujemy ciąg liter alfabetu, który Edyta Świętek rozwija według własnych skojarzeń. Pojawiają się tu rozważania o jej wcześniejszych książkach – oprócz Cappuccino z cynamonem pisarka wspomina Noc Perseidów – osobiste przemyślenia oraz te dotyczące otaczającej nas rzeczywistości.

A – jak anatomia, szczególnie ta intymna. Pisząc scenę erotyczną, dokładam starań, aby fizyczna sfera związku została ukazana w jak najsubtelniejszy sposób. Wychodzę z założenia, że czasami lepiej jest użyć kilku słów mniej i pozostawić czytelników w lekkim niedosycie, niż popaść w wulgarność lub przesadę, ocierając się o pornografię. Według mnie autor nie powinien definitywnie wyczerpywać tematu, dla osób czytających powieść zawsze musi znaleźć się przestrzeń na wyobrażenia. Naukowe słownictwo pozostawiam lekarzom.

B – jak biblioteka – magiczne miejsce, które mieści mnóstwo wspaniałych książek.

C – jak Cienie przeszłości pierwsza powieść mojego autorstwa opublikowana przy współpracy z Wydawnictwem

Replika. Tutaj mogę także wspomnieć o C jak Cappuccino z cynamonem, którego tytuł odwołuje się do moich preferencji przy wyborze kawy.

D – jak dom. Dom czyli rodzina, która go tworzy ze swą codziennością i troską, a nade wszystko wzajemnością przeżywania radości i smutków. Dom to także moje zwierzaki: suczka Lucy oraz kot Przemysław.

E – jak Elwira Marecka, główna bohaterka Miodu na serce, czyli mojej najnowszej powieści – postać ciepła, przepełniona miłością oraz empatią.

F – jak fantazja. Bez niej nie byłoby tych wszystkich powieści. Jest bezgraniczna i bywa nieokiełznana. Dodaje także uroku życiu codziennemu, jest zaprzeczeniem szarzyzny oraz rutyny.

G – jak gwiazdy. Dla mnie gwiazda to synonim samotności, zadumy nad naszą małością i przemijaniem. Jest czymś odległym, nadającym się wyłącznie do podziwiania. Do gwiazd nawiązuje powieść Noc Perseidów – nie tylko tytułem, ale również przemyślaną fabułą.

H – jak Huta, a w zasadzie Nowa Huta – jedno z moich miejsc na ziemi. Najmłodsza dzielnica Krakowa ze swoją odrębną i zaskakująco bogatą historią. A skoro Nowa Huta, to również Towarzystwo Przyjaciół Chorych – Hospicjum im. Św. Łazarza – instytucja, którą staram się wspierać na miarę moich możliwości.

I – jak indywidualność. My, kobiety, mamy tendencje do ukrywania swojej indywidualności pod warstwą ubrań i makijażu. Zbyt często dostosowujemy się do wymogów narzucanych przez otoczenie. Wkładamy mundurek złożony z modnego stroju, aby nie wyróżniać się z tłumu podobnych istot. Boimy się inności, ulegamy stereotypom, że kobiecie w pewnym wieku coś wypada bądź nie. Dostosowując się do cudzych wizji, stwarzamy sobie pozory szczęścia.

J – jak jaśmin, czyli mój ulubiony krzew ozdobny. Uwielbiam zapach jego kwiatów.

K – jak komercja. Wszechobecna także i w miłości – widoczne fasady modnego wizerunku wielu kobiet nie tylko przyciągają wzrok mężczyzn, ale niestety też stanowią wzorzec wyglądu kobiety, dla wielu niedościgniony. Jakże często zapominamy, że zewnętrzny blichtr to tylko pozór odciągający często wzrok od prawdy o kobiecie, wręcz zagłuszający ją. Adrianna z Nocy Perseidów to najlepszy przykład.

L – literatura, nieodłączna cześć mojego życia. Pisarstwo czyni mnie wewnętrznie bogatą – bo czymże jest jakiekolwiek posiadanie bez wiedzy o wartości dysponowanych dóbr – także tych, a może przede wszystkim, niematerialnych. Nie muszę umrzeć, by docenić wartość życia, robi za mnie to mój bohater.

Ł – jak łąka. Uwielbiam polne kwiaty: maki, chabry, dzwonki, margerytki a nawet osty. Delikatne i szybko przemijające, mają nieodparty urok. Tęsknię za ich widokiem przez całą zimę.

M – jak Miód na serce, czyli ciepła opowieść dla każdego. Mam nadzieję, że rozgrzeje serca czytelników, wywoła wiele uśmiechów i jeszcze więcej pozytywnych emocji.

N – jak Noc Perseidów, czyli jak to co niezbadane, nieprzewidywalne wplątuje się w nasze życie. Czasem tęsknota wypowiadana w formie marzenia determinuje nasze decyzje, i niekiedy, nie bacząc na realność osiągnięcia celu, realizujemy coś za wszelką cenę. Wtedy marzenie może okazać się destrukcyjne. Sugeruję mierzyć siły na marzenia. Więcej o tym mówią bohaterowie Nocy Perseidów.

O – jak odpoczynek. Oczywiście czynny, czyli długie spacery, pływanie oraz ćwiczenia na siłowni.

P – porozumienie pomiędzy płciami – oczywiście poprzez rozmowę. Dialog – szczery, rzeczowy, sprowadzający się nie tylko do mówienia, ale także do słuchania. Tak się złożyło, że w trakcie mojej kariery zawodowej przeważnie współpracowałam z mężczyznami, mam także wielu dobrych znajomych, z którymi mogę porozmawiać na niemalże każdy temat. Być może to sprawiło, że pisanie z perspektywy mężczyzny nie stanowi dla mnie większego problemu.

R – jak romans. Miłość od zarania dziejów występowała we wszystkich dziedzinach artystycznych. Również ja przed nią nie uciekłam, pisząc miedzy innymi Tam, gdzie rodzi się miłość oraz Tam, gdzie rodzi się zazdrość.

S – jak szczęście, czyli kierunek, w którym wszyscy dążymy.

T – jak tęsknota. Mocno odczuwalny wskaźnik miłości – im większy ból tęsknoty, gdy już nawet boli oddychanie, tym

większa miłość.

U – jak utożsamianie się z bohaterami moich powieści. Pisząc, staram się wcielić w każdą ważną postać. Zastanawiam się, co czułabym, będąc na jej miejscu. Kiedy pracuję nad jakimś tekstem, żyję życiem moich bohaterów.

W – jak wartości, które wyznaję: humanitaryzm, patriotyzm, moja wiara.

Z – jak Zanim odszedł, czyli powieść o poszukiwaniu własnej tożsamości.

Miód na serce to tragikomiczna historia pewnego Ciaputka – mężczyzny całkiem do rzeczy, jednak fatalnie naznaczonego przez własną rodzicielkę takim oto przezwiskiem. Kiedy spotyka wspaniałą Agnieszkę, nie jest nawet w połowie świadom tego, co los mu zgotował – kobieta na tyle zakręciła mu w głowie, że aż zaprowadziła przed stopnie ołtarza, na dodatek urodziła córeczkę (a raczej „urodzili oni córeczkę”). Niefortunny splot zdarzeń sprawił jednak, że zostawiła go zupełnie samego z półroczną Iwonką.

Po sześciu latach Ciaputek radzi sobie całkiem nieźle, mimo klątwy fajtłapowatości. Problem w tym, że samotność rozpycha się na kanapie w domu. Ale spokojnie… rezolutna Iwonka ma już plan jak wyrzucić ją za drzwi i wymienić na godną panią Ciaputkową.

Miód na serce to niezwykle ciepła i zabawna opowieść o tym co w życiu najważniejsze.
Miód na serce Edyty Świętek, podobnie jak jego pszczeli odpowiednik, ma szereg cudownych właściwości. Leczy smutki, daje nadzieję i przede wszystkim smakuje. Uśmiech, ale też parę łez wzruszenia – jak najbardziej gwarantowane.

Joanna Sykat, autorka m.in. Czterech stron miłości i Jutro zaświeci słońce 

Tytuł nie kłamie. Ta książka to rzeczywiście miód na serce. Również i moje. Bawiłam się doskonale. Edyta Świętek tak zgrabnie pakuje Ciaputka w coraz to nową kabałę, że nie można się oderwać. W czasie lektury lepiej nic nie gotować, by tak jak ja, nie spalić sobie garnków. Polecam. Polecam. Polecam!

Izabella Frączyk, autorka m.in. Końca świata 

Miłość − w powieści Edyty Świętek − mocno wyposażona życiowo: baby bluesem, staropanieństwem, małomiasteczkowością, syndromem wiecznego chłopca. W zderzeniu z naturalną potrzebą kochania i poczuciem humoru tworzy romans realny, jaki się trafia nam i znajomym dookoła. Zgrabnie nakreślona narracja powoduje, że oddychamy synchronicznie z emocjami bohaterów, stajemy się nimi, nie mogąc oderwać się od ich życia… aż do ostatniej kartki.

Iza Kowalewska, piosenkarka 

Zobacz książki Edyty Świętek:

Edyta Świętek, Miód na serce

Edyta Świętek, Miód na serce

Edyta Świętek, Noc Perseidów

Edyta Świętek, Noc Perseidów

Edyta Świętek, Wszystkie kształty uczuć

Edyta Świętek, Wszystkie kształty uczuć

Edyta Świętek, Cappuccino z cynamonem

Edyta Świętek, Cappuccino z cynamonem

Edyta Świętek, Tam, gdzie rodzi się zazdrość

Edyta Świętek, Tam, gdzie rodzi się zazdrość

Edyta Świętek, Zanim odszedł

Edyta Świętek, Zanim odszedł

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


sześć − 3 =

Reklama