Pages Navigation Menu

Edyta Świętek w liczbach – wywiad z autorką

Edyta Świętek w liczbach – wywiad z autorką

W październiku mieliśmy okazję bliżej przyjrzeć się powieści Miód na serce oraz samej autorce, Edycie Świętek, w wywiadzie w formie ciągu liter alfabetu. Z okazji premiery pierwszego tomu zupełnie nowej serii, książek Spacer Aleją Róż, przedstawiamy kolejną porcję informacji o autorce – tym razem motywem spajającym wypowiedzi pisarki będzie rząd ważnych dla niej cyfr.

Pierwszy tom cyklu Cień burzowych chmur to początek pięciotomowej sagi rodziny Szymczaków, epicka opowieść osadzona na płaszczyźnie społeczno-obyczajowej, z fantazją poprowadzona podróż rozpoczynająca się rokiem 1949. Autorka poczytnych powieści serwuje osadzoną w realiach wczesnego PRL-u historię rodzinną ze zbrodnią i zemstą w tle.

1 – pierwsze zdanie powieści – na ogół najtrudniejsze do napisania;

2 – dwa kilometry – taki dystans pokonywałam każdego dnia, chodząc do liceum w Nowej Hucie;

3 – tyle komputerów „wykończyłam”, odkąd zaczęłam pisać powieści. Klawiatur nawet nie próbuję liczyć – te zużywają się zdecydowanie za szybko;

4 – cztery Szymczakówny, które znam osobiście. Żadna z nich nie występuje w cyklu Spacer Aleją Róż;

5 – pięć lat studiowania na Wydziale Zarządzania i Komunikacji Społecznej, a i tak zostałam pisarką;

6 – sześcioro Szymczaków – fikcyjni bohaterowie mojej powieści, rodzeństwo, które związane było z dziejami Nowej Huty;

7 – moja szczęśliwa liczba;

8 – tyle dni trwała moja najdłuższa przerwa w pisaniu;

9 – pierwszy tom sagi Spacer Aleją Róż jest jednocześnie moją dziewiątą publikacją w Wydawnictwie Replika;

12 – dwunasty miesiąc, czyli grudzień – miesiąc moich urodzin;

13 – trzynastka zdecydowanie NIE jest pechowa;

18 – czyli XVIII dzielnica Krakowa – Nowa Huta;

21 – a właściwie 21 km 97 metrów – najdłuższy dystans, jaki udało mi się przebiec. Kilkakrotnie startowałam w biegach amatorskich i na razie mam na koncie kilka półmaratonów. Czy skuszę się na cały maraton? Jeszcze nie wiem;

22 – tyle lat mieszkałam w Nowej Hucie. Wspaniały czas;

23 – tyle mam torebek. Liczba nieproporcjonalna do liczby par butów. Nie lubię torebek, uważam je za zło konieczne, które kobieta wszędzie musi ze sobą nosić;

40 – co najmniej tyle długości basenu muszę przepłynąć, aby się zrelaksować;

81 – liczba posiadanych przeze mnie par butów. Wiem, że nawet stonoga tylu nie potrzebuje, ale uwielbiam buty;

170 – wzrost pisarki, wagę pomijam milczeniem :-);

365 – dni pomiędzy rozpoczęciem pracy nad tekstem a premierą pierwszego tomu sagi. Z tego co druga noc bezsenna, upływająca na różnych przemyśleniach związanych z fabułą;

98 – mała tajemnica, liczba bez komentarza.

Na koniec Edyta Świętek zaprasza na spacer Aleją Róż:

Urodziłam się i wychowałam w najmłodszej dzielnicy Krakowa. To tam spędziłam połowę mojego życia. Wciąż z sentymentem wracam w zakątki, z którymi wiąże się mnóstwo wspomnień – zarówno dobrych, jak i mrocznych, przepełnionych lękiem. Chociaż dla rodowitych krakowian ta część metropolii nadal stanowi coś w rodzaju dzikiej narośli na starannie pielęgnowanym drzewie, dla mnie na zawsze pozostanie miejscem szczególnym.
Zapraszam Was na spacer Aleją Róż – główną arterią Nowej Huty, oraz w inne, nie mniej interesujące zakątki.

[…]

Aleja Róż ciągnie się daleko na północ. Z prawej strony przylega do niej park Ratuszowy – wspomnienie po niezrealizowanym do końca planie Tadeusza Ptaszyckiego, jednego z najważniejszych projektantów dzielnicy. To on był autorem koncepcji miasta nowoczesnego, a jednocześnie zwartego. Zgodnie z życzeniem pomysłodawcy przedsięwzięcia – Józefa Stalina, Nową Hutę zaprojektowano tak, aby wkomponować ją w klimat Krakowa. Stąd liczne arkady i zdobienia bloków przywodzące na myśl kamienice Starego Miasta. Gdybyśmy z placu Centralnego skręcili na wschód, zobaczylibyśmy charakterystyczne, stylizowane na renesans zabudowania Centrum Administracyjnego, zwane tutaj Watykanem lub Pałacem Dożów. Adam Ważyk w swoim poemacie określił tę architekturę jako „patos pod rękę z tandetą”.

[…]

Wybierzcie się ze mną na przechadzkę po największej dzielnicy Krakowa – od momentu jej powstania aż po współczesność. Przejdźmy razem Aleją Róż, błotnistymi zaułkami Meksyku, zabrnijmy w trawy porastające Łąki Nowohuckie. Wsłuchajcie się w jej odgłosy: w łopot flag i transparentów, w okrzyki robotników budowlanych, w płacz oraz śmiech wychowujących się tutaj dzieci, w huk pracującego kombinatu oraz zgrzytanie tramwajów.

Zapraszam!

Do zapoznania się z fragmentem powieści zapraszamy na stronę.

Zobacz książki Edyty Świętek:

Edyta Świętek, Miód na serce

Edyta Świętek, Miód na serce

Edyta Świętek, Noc Perseidów

Edyta Świętek, Noc Perseidów

Edyta Świętek, Wszystkie kształty uczuć

Edyta Świętek, Wszystkie kształty uczuć

Edyta Świętek, Cappuccino z cynamonem

Edyta Świętek, Cappuccino z cynamonem

Edyta Świętek, Tam, gdzie rodzi się zazdrość

Edyta Świętek, Tam, gdzie rodzi się zazdrość

Edyta Świętek, Zanim odszedł

Edyta Świętek, Zanim odszedł

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


trzy + = 6

Reklama